Góra Kuszenia

Potem Duch Święty zaprowadził Jezusa na pustynię, gdzie miał być kuszony przez diabła. Przez czterdzieści dni i nocy nic nie jadł, aż w końcu poczuł głód. Zbliżył się więc do Niego kusiciel i powiedział:

– Jeśli rzeczywiście jesteś Synem Bożym, rozkaż tym kamieniom, aby zamieniły się w chleb.

– Pismo uczy: „Nie tylko chlebem żywi się człowiek, ale również każdym słowem wypowiedzianym przez Boga” – odpowiedział Jezus.

Wtedy diabeł przeniósł Go do Jerozolimy—świętego miasta—i postawił na szczycie świątyni.

– Jeśli rzeczywiście jesteś Synem Bożym, skocz w dół – kusił.

Przecież Pismo mówi: „Bóg rozkaże swoim aniołom, aby chroniły Cię. I będą Cię nosić na rękach, abyś nie skaleczył nogi o kamień”.

– To samo Pismo uczy: „Nie będziesz wystawiał Boga na próbę” – odpowiedział Jezus.

W końcu diabeł zabrał Jezusa na wysoką górę i pokazał Mu wszystkie królestwa świata, w całym ich przepychu.

-Wszystko to będzie Twoje – powiedział – jeśli oddasz mi pokłon.

– Odejdź, szatanie! – rozkazał Jezus. Pismo uczy: „Pokłon i cześć oddawał będziesz Bogu, swemu Panu, i tylko Jemu będziesz posłuszny”.

Wtedy diabeł odszedł, a zjawili się aniołowie i służyli Mu.”

Ewangelia według św. Mateusza

 

Według tradycji chrześcijańskiej 2 z powyższych „kuszeń” miały miejsce na pustyni, na górze. Jest taka góra w Izraelu, na terenie Jerycho w Autonomii Palestyńskiej, 30 km od Jerozolimy, która odpowiada opisowi biblijnemu. Dlatego też już od IV w. osiedlali się na niej, w grotach, pustelnicy.

Jedna z tych grot została uznana za miejsce, gdzie Jezus przebywał podczas 40 – dniowego postu na pustyni. Pierwszy kościół został zbudowany nad tą grotą już w VI w., ale popadł w ruinę i następnie w tym miejscu powstał kościół wybudowany przez Krzyżowców w XI w.

Na jego ruinach, w 1895 r. grecki kościół prawosławny wybudował klasztor, który dosłownie wygląda jakby był „przyczepiony” do skały.  Został tak wkomponowany w górę, że część klasztoru to naturalna grota, a część to dobudowane pomieszczenia. Klasztoru obecnie pilnuje 2 mnichów, którzy udostępniają to miejsce pielgrzymom, zarówno prawosławnym jak i katolickim.

W środku, oprócz wspomnianej już groty, do której dosłownie trzeba się wczołgać i co bardziej korpulentni mogą mieć problem z dostaniem się do środka, znajduje się tutaj też kamień – na którym odbyło się pierwsze kuszenie. Dziś trzeba się do niego dostać po kilku stopniach znajdujących się wewnątrz cerkwi klasztornej, która sama w sobie jest bardzo malownicza.

Przed wejściem do cerkwi, można u mnichów za „co łaska” kupić świece i zapalić za żywych lub umarłych. Możne też dostać u nich błogosławieństwo wodą wypływającą z góry lub wziąć na pamiątkę kamyczek z Góry Kuszenia.

Jest w klasztorze jeszcze jedna atrakcja – widok z balkonu zawieszonego nad przepaścią. Widok ten zapiera dech w piersi, bo widać całe Jerycho, Dolinę Jordanu i Jordanię, ale jest to przyjemność zarezerwowana tylko dla tych o mocnych nerwach i bez lęku wysokości czy przestrzeni.

Góra Kuszenia ma wysokość 366 m n.p.m., choć należy pamiętać, że Jerycho leży w depresji na – 270m. Jeszcze do niedawna dostęp do klasztoru był możliwy tylko pieszo.

Dziś, od 1998 r. można się dostać do połowy wysokości góry, zbudowaną na pielgrzymkę milenijną Papieża Jana Pawła II, kolejką linową. Wagoniki zabierają do 8 osób. Dojeżdża się do miejsca, gdzie znajduje się platforma widokowa, restauracja i sklep z pamiątkami. Następnie, aby dojść do bramy klasztornej należy pokonać około 100 stopni niezacienionych schodów, a należy pamiętać, że w tym regionie jest latem bardzo gorąco.

Dla wytrawnych piechurów jest jeszcze jedno wyzwanie. Na samym szczycie góry znajduje się miejsce trzeciego kuszenia Chrystusa. Dojść tam można od drugiej strony góry, czyli od Wadi Kelt.

Na szczycie góry stała twierdza zbudowana przez Seleucydów w II w pne., zwana „Doq”. Została przejęta przez Hasmonejczyków i to tutaj Szymon Machabeusz został zamordowany przez swojego zięcia Ptolemeusza. Następnie w XI w. Krzyżowcy, również tutaj, wybudowali kościół.

Kiedy Grecy rozpoczęli budowę Klasztoru Kuszenia, początkowo chcieli go wybudować na samym szczycie, ale bezskutecznie. Niedokończone ściany tego kościoła znajdują się na skarpie nad klasztorem.

Anna Szczypińska, 09.11.2020

Previous ArticleNext Article