Szpital Włoski w Jerozolimie

W połowie XIX wieku osłabione Imperium Osmańskie zostało zmuszone do otwarcia się na wpływy mocarstw europejskich. Te rozpoczęły walkę o wpływy polityczne i gospodarcze na terenie Turcji.

Jednym z wyrazów tej rywalizacji pomiędzy Francją, Niemcami, Wielką Brytanią, Austro-Węgrami i Rosją stało się konkurowanie o uzyskanie prestiżu w Jerozolimie. Przyczyniło się to do szybkiego rozwoju miasta, które wcześniej, od XVII w., było zaniedbane przez władze tureckie, stając się biedną, prowincjonalną miejscowością.

Wybór Jerozolimy jako pola rywalizacji między ówczesnymi mocarstwami europejskimi wynikał ze wzrostu znaczenia tego miasta w świecie chrześcijańskim. Aby podkreślić swoje zaangażowanie we wspieranie chrześcijan zamieszkujących Turcję i przybywających tu pielgrzymów, państwa otwierały w mieście swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne. Równocześnie budowano narodowe domy pielgrzyma i szpitale. Były to gmachy reprezentacyjne, gdyż miały świadczyć o potędze finansujących je państw.

Rząd włoski przystąpił do tej rywalizacji stosunkowo późno, bo dopiero na początku XX wieku. W 1910 r. Włoskie Towarzystwo Misyjne zakupiło działkę przy ulicy Proroków (Rehov HaNevi’im), niedaleko Bramy Damasceńskiej. Następnie ogłoszono konkurs na projekt planowanego tu szpitala, prowadzonego przez włoskie siostry zakonne. W konkursie tym wygrał projekt opracowany przez dwóch młodych, rzymskich architektów: braci Juliana i Antoniego Barluzzich.

Budowę szpitala, rozpoczęto w 1911r. Prace postępowały niezbyt szybko ze względu na nieregularne wsparcie finansowe budowy. Jednak w połowie 1915 r. szpital już funkcjonował, a do ukończenia projektu pozostawała jedynie budowa dzwonnicy przy kaplicy szpitalnej. Budowę jednak przerwano gdyż Włochy przystąpiły do I wojny światowej po stronie Ententy, a więc przeciwko Turcji. Szpital przejęła wówczas administracja osmańska, przystosowując go do przyjmowania rannych żołnierzy. Dopiero po klęsce Turcji szpital powrócił w ręce włoskie i w 1919 r. udało się go wreszcie ukończyć.

Od tego czasu gmach szpitala włoskiego uznany został za jeden z najpiękniejszych budynków w Jerozolimie. Wpłynęła na to z całą pewnością jego forma. Julian i Antoni Baluzzi zaprojektowali go bowiem w stylu toskańskiego średniowiecza, łączącego elementy gotyckie z wczesno renesansowymi. Wzorcem dla szpitala był ratusz florencki, zwany Palazzo Vecchio, florencka katedra Santa Maria dei Fiori oraz wieża ratuszowa w Sienie.

Centralnym elementem kompleksu szpitalnego była kaplica z ośmiokątną kopułą pod wezwaniem Matki Bożej Łacińskiej. Przy kaplicy wznosiła się czterdziestometrowej wysokości dzwonnica. W dwóch wysokich skrzydłach znajdowały się sale szpitalne mieszczące 100 łózek, gabinety lekarskie, aptekę oraz cele zakonne dla obsługujących szpital sióstr zakonnych.

Szpital funkcjonował do czasów II wojny światowej. Gdy w 1940 r. Włochy przystąpiły do wojny po stronie Niemiec, budynek został przejęty przez Anglików. Kaplica została zdesakralizowana, czyli zamieniona na budynek świecki, a w byłym szpitalu umieszczono dowództwo brytyjskich sił lotniczych. Gdy Anglicy wycofali się z Jerozolimy w maju 1948 roku, budynki zajęły oddziały żydowskie. Urządziły tu one umocniony punkt oporu, który wykorzystywano w walkach z armią jordańską.

Po wojnie Włosi zażądali zwrotu szpitala odbudowanego ze zniszczeń wojennych. Negocjacje trwały wiele lat, aż w końcu w 1963 r. rząd Izraela odkupił budynek od strony włoskiej. Izraelczycy przeznaczyli wówczas odrestaurowane budynki dla administracji rządowej. Dziś mieszczą się w nim biura Izraelskiego Ministerstwa Oświaty.

Odrestaurowane skrzydła dawnego szpitala dalej budzą zachwyt. Szkoda jednak, że nie odtworzono mozaikowych tarcz herbowych, znajdujących się pierwotnie na ścianach zewnętrznych budynku. Znajdowały się tam herby 50 włoskich rodów rycerskich, które brały aktywny udział w wyprawach krzyżowych oraz symbole maryjne. Przeciw odtworzeniu tych symboli zaprotestowali jednak bardzo silnie ortodoksi żydowscy, zamieszkujący pobliską dzielnicę Mea Sharim.

Stanisław Szuro, 26.12.2020

Previous ArticleNext Article