Groty Sedecjasza

Mury starej Jerozolimy, pomiędzy Bramą Damasceńską a Bramą Heroda, wznoszą się na majestatycznych, pionowych skałach, stanowiąc jakby ich przedłużenie. W jednej z tych skał, na poziomie ulicy, znajduje się wejście do tzw. Grot Sedecjasza.

Groty te, to właściwie olbrzymie podziemne wyrobisko dawnych kamieniołomów. Wydobywano tu tzw. „meleke” (z arab. „kamień królewski”), biały krystaliczny wapień. Świeżo wydobyty jest śnieżnobiały, ale po upływie kilku lat zaczyna żółknąć aby uzyskać później barwę złocistą, często wchodzącą w odcień różowy.

Zmienia się również jego twardość. Zaraz po wydobyciu jest stosunkowo miękki, ale wystawiony na działanie warunków atmosferycznych twardnieje, przez co jest znakomitym materiałem budowlanym.

Kamień wydobyty z dzisiejszych Grot Sedecjasza był wykorzystywany już ok. 3000 lat temu. Przy czym tradycja mówi nam, że król Salomon użył go do budowy Świątyni Jerozolimskiej. Późniejsze źródła wskazują, że jeszcze w I wieku korzystano z tego źródła budulca przy budowie murów miejskich w czasach króla Heroda Agryppy I.

Już w starożytności istniały specjalne chodniki i szyby łączące piwnice niektórych domów stojących nad podziemiami z tymi podziemnymi wyrobiskami. To stąd pojawiła się później legenda, która przyczyniła się do dzisiejszej nazwy grot.

Mówi ona, że w czasie oblężenia miasta przez króla babilońskiego Nabuchodonozora w 586 r. przed Chr., poprzez te groty zbiegł z miasta ostatni król Judei, Sedecjasz. Został on później schwytany przez Babilończyków nad Jordanem i oślepiony. Jerozolima zaś po jej zdobyciu została zburzona, a ludność jej trafiła do tzw. „niewoli babilońskiej”.

Poza nazwą pochodzącą od oślepionego króla, podziemny zespół grot jest czasem również nazywany Kamieniołomami Salomona lub Jaskiniami Królewskimi. W średniowieczu posługiwano się także nazwą Grot Bawełny, gdyż w XIII i XIV wieku składowano tu bawełniane materiały.

Wejście do jaskini zostało zamurowane w czasie budowy murów miejskich w XVI wieku i zupełnie zapomniane. Odkrył je dopiero przypadkowo w 1854 r. amerykański misjonarz James Turner Barclay. Groty pozostawały jednak początkowo niewykorzystane.

Dlatego też od 1868 r. zaczęli je wykorzystywać amerykańscy masoni do przeprowadzania rytuału przyjmowania nowych członków w swoje szeregi. Wykorzystywano do tego największą komorę, zwaną audytorium, której podłoże ma kształt koła o średnicy 30 m. i jest wysoka na 10 metrów.

Po pięciu latach, 7 maja 1873 r., w tym właśnie miejscu powołano pierwszą na Bliskim Wschodzie Lożę Masońską o nazwie Matka Króla Salomona, Loża nr 293. Od tego czasu, corocznie w maju odbywa się tu spotkanie masonów z całego świata.

Poza masonerią groty wiążą się też z inną wspólnotą. W 1880 r. osiedliła się w niej sekta protestantów niemieckich, która mieszkała tu ponad 10 lat. Dopiero gdy wielu z jej członków zachorowało ze względu na niezdrowe warunki, niemiecki konsul z Jerozolimy doprowadził do ich wykwaterowania.

Od 1920 r. groty stały się atrakcją turystyczną. Pod koniec XX w. przedsiębiorstwo East Jerusalem Development Corporation przeprowadziło modernizację zwiedzanej trasy. Zbudowano nowe ścieżki, zainstalowano oświetlenie elektryczne. Umieszczono też na trasie tablice mówiące o przeszłości Grot Sedecjasza.

Dzisiaj Groty Sedecjasza to kompleks podziemnych, potężnych komór i korytarzy. Osiąga około 200 metrów długości i 100 metrów szerokości. Do zwiedzania przystosowano tylko jeden poziom wyrobiska, a znajdujące się niższe korytarze są niedostępne dla turystów.

Samo przejście wszystkich korytarzy zajmuje około 30 minut. Jest to sporym przeżyciem dla zwiedzających, szczególnie gdy uprzytomnią sobie, że około 9 metrów powyżej sklepień komór znajdują się domy i zatłoczone przez tłumy przechodniów uliczki starego miasta.

Miejsce to jest nie tylko ciekawym obiektem turystycznym. Jest też wyjątkową przestrzenią, pozwalającą w podziemiach odetchnąć spokojem, kontrastującym ze znajdującymi się powyżej gwarnymi ulicami Jerozolimy.

Wejście do Grot Sedecjasza

Zejście do grot

Tzw. łzy Sedecjasza, czyli nacieki wodne na ścianach grot

Ślady po pracy dawnych kamieniarzy

Pozostałości po wydobywanych kamieniach budowlanych

Audytorium – największa komora Grot Sedecjasza

Stanisław Szuro, 16.12.2020

Previous ArticleNext Article