Pączki chanukowe

Pączki, z hebrajskiego zwane sufganiyot, są bez wątpienia symbolem i atrakcją świąt Chanuka. Rzadko są jednak robione w domu, ale kupowane w lokalnej piekarni.

Od kilku lat stały się ogólnokrajowym trendem, a każda piekarnia prześciga się w szalonych kombinacjach smaków i efektownych wzorów, już pod koniec października, mimo, że święto przypada w grudniu.

A jak to się w ogóle zaczęło, iż w Chanukę powinno się jeść pączki? Ta tradycja sięga głębokich korzeni i wywodzi się najprawdopodobniej od marokańskich Żydów, którzy do dziś jadają w to święto tzw. „sfenj”, czyli smażoną w głębokim tłuszczu kulkę ciasta. Stąd też nazwa pączka – sufganiya.

Te nadziewane pączki zostały jednak przywiezione do Izraela przez imigrantów z Europy Środkowej i Wschodniej. Według żydowskiego historyka żywności Gila Marksa, polscy Żydzi zaczęli jeść pączki nadziewane marmoladąw czasie Chanuki, gdy ceny cukru (wcześniej będącego luksusem dla bogatych) znacznie spadły w XVI wieku.

Nazywali je ponczykami i napełniali je marmoladą śliwkową, malinową lub z płatków róży. Kontynuowali tę tradycję dalej po wyemigrowaniu do Izraela pod koniec XIX wieku.

Pierwsza zarejestrowana receptura pączka z marmoladą powstała jednak prawie 300 lat przed tą tradycją. Została spisana w niemieckiej książce kucharskiej i były to wypełnione marmoladą dwie okrągłe kromki chleba smażone na smalcu.

Kiedy pączki stały się tak popularne w Izraelu?

W 1920 r. Histadrut, czyli Powszechna Federacja Pracowników w Ziemi Izraela, szukała rozwiązania na bezrobocie i tu pączki okazały się idealnym rozwiązaniem zatrudnienia imigrantów z Austrii i Węgier, którzy znali już pączki z nadzieniem.

Tak więc Histadrut rozpoczęła, jak się potem okazało skuteczną, kampanię, aby sprawić, że te smażone smakołyki stały się nieodzowną częścią obchodów Chanuka w Izraelu.

A jak to się stało, że stały się trendem?

Izraelczycy zawsze byli otwarci na wpływy żywnościowe, wprowadzane przez różne grupy imigrantów. Na przykład przez ostatnie 20 lat, obok klasycznego pączka z nadzieniem, zwykle można było znaleźć wersję dulce de leche – wypełnioną gęstym karmelem, który został sprowadzony przez południowoamerykańskich imigrantów.

Wraz z niedawnym napływem francuskich imigrantów stają się coraz bardziej popularne również nadzienia budyniowe. Jednak najbardziej popularną i słynącą z odważnych wzorów i różnorodności nadzienia pączków chanukowych jest bez wątpienia kawiarnia Roladin. Każdego roku są bez wątpienia liderem w sprzedaży.

W ostatnich latach można było kupić pączki wszystkich smaków: białej czekolady, mleka, płatków zbożowych, tiramisu a nawet gumy do żucia. Są pączki polane innym smakiem a nadziane innym. Są też takie do których dostajemy strzykawkę z nadzieniem i możemy sami robić przeróżne kombinacje smakowe.

Z roku na rok jest coraz większe szaleństwo „sufganiyowe”. I jeśli nadal zastanawiasz się czy wybrać się do otwartego już po pandemii Izraela, to pamiętaj, że to jest ten czas, kiedy możesz i Ty być częścią tego szaleństwa.

Anna Szczypińska

Previous ArticleNext Article